Tarcza antyinflacyjna 2.0. Eksperci o jej możliwych bolesnych skutkach

Tarcze antyinflacyjne chwilowo zmniejszą skutki wysokiego wzrostu cen, ale nie obniżą inflacji później – w ten sposób kolejne pomysłu rządu ocenia główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki. W jego ocenie tarcze ograniczą wzrost inflacji CPI w I połowie roku, ale mogą doprowadzić assign sytuacji, w której w lipcu sięgnie on nawet 10 proc.

Zdaniem ekonomisty, tarcze antyinflacyjne to bardziej tabletka przeciwbólowa niż lekarstwo. Chwilowo zmniejszają skutki wysokiego wzrostu cen, ale nie obniżą inflacji później. – Przeciwnie górka CPI przesuwa się na kolejne miesiące, szczyt w lipcu wypada bardzo wysoko, bo wówczas przestaną obowiązywać rozwiązania obniżające ceny – zauważył Benecki.

Na ten sam trouble wskazuje ekspert Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Według eksperta Lewiatana, największą niewiadomą nowej tarczy będzie moment zakończenia jej działania. “Wówczas inflacja może przekroczyć 10 proc., chyba że nastąpi odwrócenie trendów na rynkach światowych” – napisał. Wyjaśnił, że chodzi o rosnące ceny paliw, nawozów, produktów spożywczych, a także nagłą zmianę polityk innych państw stymulujących popyt na rynku międzynarodowym. “Zapowiedziane obniżki VAT przyniosą chwilową ulgę konsumentom, ale otwarte pozostaje pytanie jak bardzo ceny spadną” – czytamy. Wskazał, że obniżka cen żywności to oszczędność około 40-50 zł na podstawowych produktach w skali miesiąca dla gospodarstwa domowego, jednak biorąc pod uwagę dynamikę wzrostu cen, choćby z ostatniego szybkiego szacunku inflacji (2,1 proc. w skali miesiąca), już w lutym możemy się spodziewać, że podstawowe produkty będą kosztowały tyle co w połowie listopada 2021 r.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Czytaj także w BUSINESS INSIDER

Szybki spadek, ale dłuższy ból

Z kolei według Marcina Klucznika, analityka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, nowe rozwiązania, o ile zostaną przyjęte w przedstawionym kształcie, obniżą średnią inflację w tym roku o 0,3 pp., ale jej skutki zobaczymy dopiero w lutym, bo w styczniu możemy spodziewać się nowego rekordu na poziomie 8,8 proc. Kolejny miesiąc może przynieść spadek assign 6,8 proc.

Zdaniem Klucznika efekty obu tarcz antyinflacyjnych odczuwalne będą w pierwszej połowie roku. – W pierwszych dwóch kwartałach skumulowane działania obu tarcz obniżą odczyt inflacji o okay. 1,6 pkt proc. – ocenił. Jak tłumaczył, rozszerzanie tarcz oznacza wyższą inflację w 2023 r., ponieważ dynamika cen paliw oraz żywności “wzrośnie w 2023 r. ze względu na efekty statystyczne – porównanie będzie następować assign miesięcy, w których podatek był obniżony”.

Mniejsza presja na podwyżki

Pozytywny wpływ tarczy w innym miejscu rynku widzi Mateusz Walewski, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego. W jego ocenie tarcza ograniczy presję płacową.

“Efekt tarczy przez oczekiwania może być istotny. Tarcza antyinflacyjna, nie tylko odkłada wzrost cen na później, ale też w przypadku spadającej presji (a tego oczekujemy) spowoduje wypłaszczenie wskaźników. To powinno oddziaływać hamująco na presje płacową” – napisał w komentarzu ekspert.

Tarcza antyinflacyjna 2.0

Zapowiedziana przez premiera druga odsłona tarczy antyinflacyjnej zakłada:

  • obniżkę VAT-u na paliwa assign 8 proc.;
  • zwolnienie z VAT-u produktów żywnościowych, które dziś objęte są stawką 5 proc.;
  • zwolnienie z VAT gazu;
  • obniżkę VAT na prąd assign 5 proc.;
  • obniżkę VAT na ciepło systemowe assign 5 proc.;
  • zwolnieni z VAT nawozów.

Obniżki, o ile parlament zdąży przyjąć przepisy i podpisze je prezydent, wejdą w życie 1 lutego. Łączny koszt zmian szacowany jest na 15-20 mld zł w skali roku.

Study Extra

By admin

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *